Wyzwolenie przez śmierć.

26. Wladyslawa_OrdonKonrad głosi śmiałą tezę, że aby ocalić własne istnienie, naród musi zniszczyć w sobie to, co jest martwe. Odrzuca jednak akceptowane przez Geniusza „wyzwolenie przez śmierć”. W każdym z dramatów odbywa się osobliwe misterium umierania, ogarniające zarówno poszczególne jednostki, jak i cały naród. Sam Wyspiański wyznawał w liście do Stanisława Lacka, przedwcześnie zmarłego krytyka literackiego, że codziennie spogląda w oczy śmierci. Nie jest ona jednak przeciwstawieniem ludzkiej egzystencji, lecz jej posępnym towarzyszem. Cykle życia i umierania występują we wszystkich płaszczyznach – w sferze mitologii, historii, tworzenia, trwania biologicznego.
Akcja Wesela rozgrywa się w listopadzie, jest to dla poety symboliczny miesiąc śmierci, pora umarłej przyrody, z drugiej strony listopad to dla umarłej Polski „pora niebezpieczna” – czas, w którym duchy usiłują powrócić między żywych i wywrzeć wpływ na ich zachowanie. Warto, obok muzyki, specyficznego języka, nawet rubasznego humoru, dostrzec w Weselu „upiorną poezję śmierci”: Dziennikarz podczas rozmowy ze Stańczykiem czuje „zapach grobu”, rozpoznaje go również Poeta niepokojony prze Rycerza. Nawet Wernyhorę uznaje Gospodarz za „upiór, marę albo próchno”. Kontakt z widmem jest spotkaniem ze śmiercią – wychodzą one prosto z grobu, ale podkreślają chętnie swoją więź
z żywymi. Jakkolwiek wszystkie widma zostają odrzucone, to jednak odnosimy wrażenie, że jedna Marysia wyszła zwycięsko ze spotkania ze „swoim” prywatnym widziadłem.
Chociaż Stanisławowi Wyspiańskiemu przyznawano – zwłaszcza po śmierci – rangę „czwartego wieszcza” – nie spoczął na Wawelu, obok Mickiewicza i Słowackiego, pochowany został na Skałce. Przedwczesne odejście artysty (w wieku niespełna 39 lat) dało okazję do wystąpień namaszczonych i patetycznych. „Wypaliłeś się potężnie, wypaliłeś się królewsko, wypaliłeś się tragicznie” – pisała Maria Konopnicka. W innych tekstach nie brakowało określeń takich, jak: „sumienie Polski”, „serce rycerskie”, a nawet „Król – Duch”.