Test smartfona

Moim pierwszym smartfonem jest Sony Ericsson Live with Walkman, jego cała oficjalna nazwa jest dosyć długa, w skrócie ludzie mówią na niego zazwyczaj po prostu Sony Ericsson LWW. Bardzo lubię ten telefon, między innymi dlatego, że ma prawie optymalne wymiary. Smartfon ten ma wiele zalet, ale ma też kilka wad, które ujawniają się i zaczynają dokuczać po pewnym czasie. Zabawiam się tym smartfonem już prawie rok, więc swoje lata już ma, ale przyzwyczaiłem się do niego i naprawdę jestem z niego zadowolony. Jedną z największych wad(ciągle zastanawiam się jaka jest największa) tego smartfona jest mała ilość pamięci dla użytkownika tylko około 320 MB, co w perspektywie korzystania z wielu aplikacji ściąganych ze sklepu „Google Play” (dawniej zwanego android market) jest kiepskim wynikiem, tym bardziej że dość często aplikacje korzystają tylko z pamięci dla użytkownika. Smartfon ten ma ekran o przekątnej 3, 2 cala i rozdzielczości 320 na 480. Ekran mógłby być nieco większy, zwłaszcza przy rozmiarze moich rąk. Reakcja tego ekranu na dotyk jest poprawna, ale podczas pisania sms-ów klawiatura mogłaby być nieco szersza, ale nie może, bo ekran jest za mały. Jest to (przynajmniej z nazwy) smartfon muzyczny, muzykę odtwarza poprawnie, ale nie powala na nogi(choć z drugiej strony czy powalił Cie mój drogi czytelniku jakikolwiek odtwarzacz muzyki ze smartfona?), zdecydowanie lepsze pod względem muzycznym, były starsze modele zwykłych telefonów Sony Ericssona.